O autorze

Sądzę, że jako autor każdej publikacji, również autor bloga powinien się przedstawić.

Mam na imię Dawid. Bliżej mi już do czterdziestki niż trzydziestki. Od zawsze mieszkam w okolicach Warszawy. Od kilkunastu lat moim domem jest Wawer – najbardziej zalesiona dzielnica Stolicy, oparta z jednej strony o wschodni brzeg Wisły a z drugiej o Mazowiecki Park Krajobrazowy.

Dawid Król LudzkieTropy.pl
W objęciach sosny w Załęczańskim Parku Krajobrazowym nad Wartą

Od kiedy pamiętam, zawsze dużo czasu spędzałem na łonie przyrody. Na początku z rodzicami , którzy od wczesnego dzieciństwa zabierali mnie nad wodę na ryby i do lasu na grzyby. Później samotnie włóczyłem się w okolicach Milanówka, Podkowy Leśnej i Nadarzyna. Czasem na rowerze, stopniowo zapuszczając się coraz dalej z wędką czy z mapą, penetrowałem nieznane lasy, zagajniki, stawy, rzeczki czy ruiny. Nawet nie wiem skąd teraz znam wiele gatunków roślin czy zwierząt, intuicyjnie orientuję się w terenie czy przewiduję pogodę. Chyba złożyła się na to wielopokoleniowa wiedza przekazana przez ojca, stosy książek i czasopism, wędrówki w terenie z atlasami roślin i zwierząt. Do tego przebyte tematyczne warsztaty praktyczne, szkolenia terenowe, wizyty w muzeach i skansenach.

Zawsze ciągnęło mnie do lasu i wody. W efekcie wielokrotnie przeszedłem w szerz w wzdłuż Puszczę Bolimowską, Puszczę Kampinoską i Mazowiecki Park Krajobrazowy, gdzie się dało to poza utartymi szlakami a czasem na rowerze. Uzupełnieniem wypraw lądowych było kupno pneumatycznego kajaka kilka lat temu i samotne spływy Bzurą, Liwcem i Bugiem. Do tego doszły późniejsze spływy z przyjaciółmi już w kajaku polietylenowym kolejnymi rzekami: Wisłą, Pisą, Narwią, Pilicą, Brdą, Rawką, Drzewiczką, Wkrą, Świdrem, Mienią, Tanwią i Wieprzem. Na wszystkich tych wyprawach nauczyłem się jak sobie radzić w terenie, gdy nie ma pod ręką wszystkiego podanego na tacy. Nauczyłem się, że warto wyjść ze strefy komfortu, minimalizować wyposażenie, zajrzeć w miejsca, które każdy by ominął, po to by przeżyć prawdziwe przygody, które można wspominać nawet po wielu latach.

Od 2008 roku prowadzę sklep internetowy HobbyHouse.pl Jest on odzwierciedleniem moich zainteresowań a jednocześnie umożliwia mi realizowanie pasji, którymi chciałbym się dzielić. Asortyment sklepu zachęca do ułatwiania codziennego życia by mieć więcej czasu na aktywne spędzanie czasu wolnego w kontakcie z przyrodą. Znajdziecie tam wiele praktycznych przedmiotów, które sprawdzają się na co dzień w domu, w pracy, w podróży i w terenie za miastem.

Kilka lat temu poprzez internet poznałem grupę osób o podobnych zainteresowaniach i to przekonało mnie, że może warto podzielić się doświadczeniami z innymi i jednocześnie czegoś nowego się nauczyć.

Moje zamiłowanie do historii, powoduje, że każde miejsce, które odwiedzam, widzę jakby przez pryzmat czasu, staram się dowiedzieć coś o jego przeszłości. Często na wyprawach mam ze sobą mapy sprzed 100 czy 200 lat. Nie jest to historia książkowa, nie taka, jak w szkole. Odkrywam historię, której można dotknąć. Jeśli jakieś zagadkowe miejsce mnie szczególnie zainteresuje, czasem zapytam spotkanych lokalnych mieszkańców okolicy. Postanowiłem poprowadzić bloga turystyczno-przyrodniczo-survivalowego z historią w tle by móc dzielić się z Wami ciekawymi miejscami i historiami, które często są znane tylko lokalnie. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do podążania moimi tropami, odkrywania kolejnych ciekawostek i przeżywania niezapomnianych przygód.

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, zapraszam do formularza poniżej:

5 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    Fajnie. Czekam na rozwój bloga… i powodzenia w odkrywaniu tajemnic historii. 🙂


  2. // Odpowiedz

    Jak już wspomniałem na moim blogu, będę śledził każdy Twój wpis, jako, że survivalem też się interesuję 🙂


    1. // Odpowiedz

      Cieszę się, że mój blog Cię zainteresował. Wpisów będzie oczywiście przybywać w miarę mojego wolnego czasu na wyprawy i relacje.


  3. // Odpowiedz

    Cześć Dawid, ciekawie piszesz, szkoda że tak mało, trochę interesuję się tym tematem, w Polsce nie jest zbyt popularny, a szkoda. Dzięki właśnie takim stronom jak Twoja, zrobiłam kuchenkę solarną. Nie grozi mi brak prądu, gazu, ani drzewa, wodę zagotuje dzięki słońcu.
    Pozdrawiam.


  4. // Odpowiedz

    Fajny blog. Chciałem się skontaktować na e-maila ale nie działa(:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge