Bagno Całowanie szlakiem łowców reniferów

W miniony weekend miałem trochę wolnego czasu by wyskoczyć w teren. Z racji tego, że było już sobotnie popołudnie, postanowiłem przeciągnąć wycieczkę do niedzieli. Na szybko zaplanowałem trasę na Bagno Całowanie, a raczej jeden punkt, do którego chciałem dotrzeć – Góra Pękatka na środku mokradeł.

Wielki Stożek, próba regeneracji sił i powrót na niziny

Sen nie trwał długo. Obudził mnie chyba Jaro. Dobrze, że miałem ręce w śpiworze bo chciałem się odwinąć i przegonić tego kto mnie budzi. W pierwszej chwili nawet nie wiedziałem gdzie jestem, ale parę kropel deszczu podniosło mnie z ziemi skutecznie. Zaraz wstałem, naciągnąłem buty i przynajmniej teoretycznie byłem gotów iść dalej. Dziś w planie
Read More

Nocny marsz po górach i oczekiwanie na świt

Po wieczornym ognisku , gdy było już całkowicie ciemno, ruszyliśmy w nocny marsz. Dopiero teraz do mnie dotarło, że na prawdę będziemy iść górskim szlakiem w środku nocy. Krzysiek nas uprzedzał o takich planach, ale przez zmęczenie, jakoś o tym do tej pory nie myślałem. Po całonocnej wędrówce, mieliśmy powitać świt na Kiczorach (989m n.p.m.)

|
Barania Góra - u źródeł Wisły

Drugi dzień w Beskidach przywitał nas ładną pogodą. Celem dnia była Barania Góra. W nocy trochę pokropiło, ale już z samego rana słońce zaczęło przygrzewać  a w namiocie zrobiło się ciepło. Zbyt szczelnie zamknąłem swoje schronienie i chyba trochę przydusiłem się wydychanym dwutlenkiem węgla. Obudził mnie ból głowy a oddychałem jak ryba wyjęta z wody.

|
Pierwsza wyprawa w góry - Beskid Śląski

W końcu znalazłem chwilę czasu na relację niedawnej z czterodniowej wyprawy w góry. Wraz ze znajomymi z forum bezodpoczynku.pl na zaproszenie założyciela forum pochodzącego ze Śląska, wybrałem się w Beskidy. Była to moja pierwsza poważniejsza wyprawa górska. Wcześniej były to tylko najwyżej kilkugodzinne wycieczki z Zakopanego w tłumie turystów. Tym razem miało być inaczej, start
Read More

|
Czarci Dół - Mazowiecki Park Krajobrazowy

W minioną sobotę nie miałem nic konkretnego do zrobienia więc wpadłem na pomysł by na szybko zaplanować jakąś kilkugodzinną wycieczkę. Najbliżej mam Mazowiecki Park Krajobrazowy, więc wziąłem jego mapę, wsiadłem w samochód i w trakcie jazdy planowałem trasę marszu. Wybór padł tym razem na Lasy Osieckie. Zainteresowały mnie „diabelskie” nazwy na mapie w tej okolicy.
Read More

Dziki w Krynicy Morskiej nie takie dzikie

Drugi w tym roku długi majowy weekend spędziłem rodzinnie z żoną Justyną i z psem Kostkiem nad naszym morzem. Nie wiedzieliśmy, że spotkamy dziki w Krynicy Morskiej. Po pięciogodzinnej podróży autem dotarliśmy do Mierzei Wiślanej. Miejsc noclegowych nie rezerwowaliśmy. Pojechaliśmy w ciemno licząc, że sprawdzą się burzowe prognozy i będziemy nad morzem sami. Na wszelki
Read More

Czwarty dzień nad Rawką - zalew, Ziemiary i Kramarzycha

Trzeciej nocy pogoda potraktowała nas jednak łaskawie. Nie spadła chyba nawet kropla deszczu. O świcie zrobiło ciepło, rozpiąłem śpiwór i chciałem się przeciągnąć. Wyjmując ręce na powierzchnię trafiłem na coś lepkiego, poczułem na śpiworze jakieś „mięso”. To ślimaki, o których czytaliśmy na wczorajszej ścieżce dydaktycznej. Okazało się, że Jarka też oblazły. Glutowate stworzonka, bez muszli,
Read More

Trzeci dzień nad Rawką - Kacza Szyja

Noc była ciężka, lało bardzo mocno. Gdy Vagabundogi spały w namiocie a Jarek pod szczelną plandeką, ja walczyłem z zalewającą mnie wodą. Niestety moje poncho okazało się mniej szczelne niż w poprzednich sezonach. Zimą zalałem je w garażu niechcący rozpuszczalnikiem i odkleiły się taśmy uszczelniające szwy dookoła kaptura. Leżąc, akurat kaptur miałem teraz na wysokości
Read More